No chwilowo mam ferie do czwartku potem egzamin z inzynierii chemicznej i innych takich, wazne ze wiekszosc pchnołem.
Ale dzisjaj mialem sen, snil mi sie Jen. Byl;em z nim w klubie les i wyrywalem jakas panienke wysoką brunetke, usta na czerwono pomalowane, nawet sie z nia przelizalem. Fajny sen.
Teraz sobie odpoczywam po bibie u ciotki na urodzinach, co była wodka, 2 butle wina szwagier z ma aneczka kielicha pykał a siostra dj jest:D
Ach trzeba isc odpoczac troszke
buziaki
Mam dosyc przez caly semestr zdaje 7 kolokwi tygodniowo pisze 7 sprawozdan tygodniowo teraz w grudniu niemam po 7 kolokwi tuygodniowo tylko dwanascie i dodatkowo mi doszlo 2 egzaminy masakra. Chcialbym dodac ze u babci hawlickiej zdaje egzamin juz w tym tyugodniu 3 raz. Za pierwszym razem zapommniala, za drugim razem powiedziala zebym sie douczyl bo niema czasu na sprężanie mnie a ciekawe co jutyro wymysli <lol2> niezła baza z nią.Ale ja sie nieczuje na taki galop dawac rano potencjometrie i elektroanmalize w instrumentach potem isc na do niej na egzamin a potem preciutko udac sie do międzywydziałowego instytutu techniki radiacyjnej i zdac tam kolokwium z spektroskopi czasteczkowej ASA (to cos zwiazane z izotopami) a w piatek zostlo mi dzieki bogu tylko u grazynki zaliczenie kwasu adypinowego z preparatyki organicznej a potem wista wio dom sprzatanie i wieczorkiem jakis browarek cos w koncu mi sie od zycia nalezy....
p.s. Niedawnop co sie obudzilem i snilo mi sie ze byłem na wakacjach w jakies rudzie cos tam fajnie bylo plaza morze nawet kumpelke z podstawówki tam widzialem
pozdrowionka for all ide sie uczyc